„ŚLADAMI WIARY: HISTORIA I DZIEDZICTWO PARAFII PŁONKA KOŚCIELNA” CZ.7

 
W historii każdej parafii istnieją postacie, których działalność wzniosła się ponad codzienność, pozostawiając niezatarte piętno na krajobrazie duszpasterskim i społecznym. Jednym z takich niezwykłych ludzi był niezapomniany ksiądz Onufry Wyszomirski – człowiek, którego życie i praca przypieczętowały się jako kamień węgielny parafii Płonkowskiej.
Poczynając od roku 1896, kiedy to ksiądz Wyszomirski objął opiekę nad parafią Płonkowską, aż do roku 1938, jego posługa duszpasterska tkwiła w sercach wiernych jak niezachwiany filar. Był nie tylko kapłanem, ale również kanonikiem Kapituły Łomżyńskiej i dziekanem sokołowskim, co świadczyło o jego wyjątkowej pozycji i autorytecie w Kościele.
Urodzony 12 czerwca 1857 roku w malowniczej wsi Wyszomierz na Mazowszu, ksiądz Onufry pobierał nauki w Łomży, a potem kontynuował swoją formację duchową w Seminarium Duchownym w Sejnach. Po otrzymaniu święceń kapłańskich w 1882 roku, rozpoczął swoją posługę w różnych parafiach, gdzie jego gorliwość i oddanie szybko zyskały uznanie wiernych.
Jednak to właśnie w Płonce Kościelnej ksiądz Wyszomirski zostawił niezatarte piętno swego duszpasterskiego dzieła. To za jego staraniem powstała imponująca świątynia neogotycka, która do dzisiaj wznosi się dumnie na horyzoncie parafii. Każdy element tego kościoła, od ołtarzy po witraże, nosił piętno staranności i oddania budowniczego.
Ale praca księdza Wyszomirskiego nie ograniczała się jedynie do budowy świątyni. Jego serce płonęło także dla dobra społeczności. W 1904 roku założył nowy cmentarz grzebalny, dbając o godny i pamiętny sposób pochówku dla wiernych. Dodatkowo, jako człowiek o wielkim sercu, otworzył ochronkę dla sierot, ofiarując im ciepło i wsparcie w czasach trudności.
Jego oddanie wobec wspólnoty nie znało granic, nawet w czasach największych prób. Podczas I wojny światowej, gdy wielu zostało pozbawionych dachu nad głową i opieki, ksiądz Wyszomirski stanął na straży ich potrzeb, zakładając ochronkę dla dzieci, które zostały osierocone przez wojnę.
Jego życie toczyło się w rytmie służby, a każdy dzień był kolejną okazją do niesienia pomocy i wsparcia. Nawet po zakończeniu wojny, ksiądz Onufry pozostał aktywny społecznie, angażując się w organizację szkolnictwa i działając na rzecz rozwoju społeczności lokalnej.
Ale największym świadectwem jego posługi duszpasterskiej jest nie tylko monumentalna świątynia czy nowy cmentarz, lecz przede wszystkim ludzie, których prowadził do spotkania z Bogiem.  Siedmiu kapłanów wyszło spod jego dłoni, co jest najpiękniejszym świadectwem duchowego dziedzictwa, jakie pozostawił.
Śmierć księdza Onufrego Wyszomirskiego w 1938 roku była nie tylko stratą dla parafii Płonkowskiej, ale dla całego Kościoła, który stracił jednego ze swych najwybitniejszych synów. Jego pamięć pozostanie jednak żywa w sercach tych, którym oddał swoją posługę, oraz w dziełach, które z wielkim trudem i oddaniem stworzył dla chwały Bożej. Cdn.
 
 
Scroll to Top