Historia parafii

Płonka Kościelna znajduje się na Podlasiu na styku tej ziemi z Mazowszem. Ustalenie początku istnienia parafii jest trudne. Miejscowość tę po raz pierwszy odnotowano w źródłach w 1203 r. Wówczas to książę Konrad Mazowiecki, nadający ziemie biskupowi płockiemu Gunterowi, wspomniał Płonkę  dwukrotnie: jako wieś należącą do biskupa oraz jako obszar pozwalający na pobieranie myta. W latach 1375-1380 zorganizowane zostały   przez biskupa łuckiego Izydora ośrodki religijno-pastoralne. Wśród nich wymieniona została Płonka nad Narwią. Istnieje pisana wzmianka wskazująca, że w 1446 r. Płonka Kościelna była już parafią. Nie posiadała jednak uposażenia w ziemię, co wówczas było warunkiem do utworzenia parafii w pełnym tego słowa znaczeniu. W 1502 r. kolatorzy Paweł, Michał, Marcin, Stefan i Jan Płońscy zapisali kościołowi 40 morgów ziemi
i właśnie tę datę w wielu dokumentach uznano za datę powstania parafii. Ród Płońskich, dzięki swej ofierze miał znaczący wpływ na decyzje podejmowane przez biskupa, a dotyczące Płonki. Oprócz ziemi zobowiązali się oni także ufundować plebanię i młyn.
          Parafia do 1795 r. należała do dekanatu Bielsk Podlaski w diecezji łuckiej, sięgającej swymi początkami czasów Kazimierza Wielkiego,
który przyłączył do Polski ziemie ruskie. Taki stan rzeczy istniał do trzeciego rozbioru, w wyniku którego diecezja ta się rozpadła. Wówczas cały dekanat bielski znalazł się w diecezji wigierskiej, a parafia Płonka należała do dekanatu tykocińskiego. Następnie znajdowała się w diecezji augustowskiej, czyli sejneńskiej, erygowanej w 1818 r. przez papieża Piusa VII. W 1919 r. wikariusz generalny ks. Romuald Jałbrzykowski powiększył liczbę dekanatów i Płonka przeszła do nowo utworzonego dekanatu w Sokołach. W dniu 28 października 1925 r. utworzono diecezję łomżyńską.
 Cały dekanat sokolski znalazł się w jej granicach. Taki stan trwał do 1 lutego 1975 r., kiedy to biskup Mikołaj Sasinowski ustanowił dekanat
w Łapach, do którego również obecnie należy parafia płonkowska.
          W 1975 r. Płonka Kościelna obchodziła jubileusz 600-lecia istnienia parafii. Staraniem ówczesnego proboszcza księdza Władysława Grodzkiego uroczystości odbyły się w dniach 14-15 sierpnia. Poprzedzone zostały czterdziestogodzinnym nabożeństwem oraz czterodniowymi rekolekcjami.
W obchodach jubileuszu uczestniczyło wielu wiernych, którzy wypraszaliu Maryi łaski potrzebne w codziennym życiu.    

Świątynie w parafii płonkowskiej

W Płonce w 1446 r. istniała już placówka duszpasterska, powinien więc być również kościół. Jednak w dokumentach archiwalnych nie ma żadnych śladów o kościołach zbudowanych w początkach tworzenia się parafii. Jest jedynie adnotacja o zbudowaniu kościoła przez kolatorów Płońskich w 1591 r., który stał aż do 1644 r. Wtedy to proboszcz Jan Mikołaj Wiśniewski ze składek parafian i przy pomocy kolatorów rozpoczął budowę nowej świątyni. W tym samym roku rozebrano stary kościół, aby na jego miejscu wybudować nowy.
Po dziewięciu latach na wzgórzu przy skrzyżowaniu dróg z Sokół
do Łap i z Tykocina do Poświętnego stanął nowy drewniany kościół 
o wymiarach 26 m długości i 10 m szerokości i dachu pokrytym gontem. W 1678 r. biskup Kazimierz Zwierz dokonał jego konsekracji. Kościół zbudowano na planie krzyża o trzech nawach, a ołtarz główny tradycyjnie zwrócono na wschód. Z północnej i południowej strony w krzyżu – w przedzie kościoła były dwie małe kapliczki. W kaplicy od strony północnej znajdował się ołtarz z obrazem Wniebowzięcia Matki Bożej oraz ołtarz św. Józefa. Druga kaplica mieściła ołtarz św. Michała Archanioła – patrona parafii, a także ołtarz św. Antoniego. Pod ołtarzem znajdowała się drewniana piwnica, służąca do chowania ciał zmarłych. Jeszcze w 1837 r. znajdowały się w niej trzy trumny i dwie zamurowane katakumby. W kościele płonkowskim mieściły się także dwie altarie, czyli oddzielne ołtarze ufundowane przez bogatych szlachciców. W  zamian za modlitwę fundator zobowiązany był uposażyć altarzystę, czyli duchownego opiekującego się altarią. Jedną z takich fundacji w Płonce Kościelnej była altaria różańcowa proboszcza ks. Jana Mikołaja Wiśniewskiego z 1677 r., drugą zaś altaria kursowa, którą w 1741 r. sponsorował kanonik łucki i proboszcz płonkowski Paweł Płoński. Ze względu na niski nakład finansowy altaria różańcowa przestała istnieć po rozbiorach Polski. W altarii kursowej kapelanem był ks. Mikołaj Jabłoński, który w Płonce pracował w latach 1780–1812. Po nim posługę obejmowali duchowni, łącząc funkcje altarzysty i proboszcza. Na placu kościelnym stała również wybudowana w  1800 r. dzwonnica oraz wyodrębniony był cmentarz, gdzie jeszcze w początkach XX stulecia grzebano zmarłych. W grudniu 1816 r. władze cywilne poleciły zamknąć kościół w Płonce ze względu na zły stan budynku. Remont przeprowadzono kosztem parafian, ustanawiając kwoty w zależności od ilości posiadanej ziemi. Kościół ten spełniał swoją rolę do 1913 r., kiedy to go rozebrano. Barokowy ołtarz główny, pochodzący z XVII wieku, chrzcielnicę z XVIII wieku i część ławek sprzedano kościołowi pw. Św. Józefa w Złotorii koło Choroszczy.  Gdy rząd carski wydał ukaz tolerancyjny, który zapewniał ludności swobodę religijną i obywatelską, proboszczem w Płonce był ks. Onufry Wyszomirski. Rozpoczął on budowę nowej świątyni w kwietniu 1906 r., a już 24 sierpnia 1913 r. biskup Karaś konsekrował nowy kościół.

Ksiądz Onufry Wyszomirski budowniczy obecnego kościoła

Proboszczem zasłużonym dla parafii był ksiądz Onufry Wyszomirski – kanonik Kapituły Łomżyńskiej i dziekan sokołowski. Sprawował on opiekę nad parafią płonkowską w latach 1896 – 1938. Jego dziełem była budowa świątyni neogotyckiej oraz stworzenie nowego cmentarza. Urodził się 12 czerwca 1857 r. we wsi Wyszomierz na Mazowszu należącej do parafii Szumowo. Gimnazjum ukończył w Łomży, po czym wstąpił do Seminarium Duchownego w Sejnach. Święcenia kapłańskie otrzymał 12 lutego 1882 r. Po święceniach pracował przez dziewięć i pół roku w parafii Wąsosz, następnie w Kolnie i Puchałach. W parafii Puchały prawie samodzielnie nią zarządzał, opiekując się jednocześnie chorym 90-letnim proboszczem księdzem Janem Krówką. Po śmierci tego proboszcza w 1893r. został proboszczem parafii w Bakałarzewie. Tam wśród katolików spotkał sporą ilość protestantów. Gorliwa praca duszpasterska sprawiła, że zaczęli się oni nawracać. To sprawiło, iż pastor złożył na ks. Proboszcza Wyszomirskiego donos do władz rosyjskich. Na skutek denuncjacji rząd pozbawił go probostwa, degradując do wikariusza. Po długich zabiegach uniknął tej kary i wówczas władze duchowne mianowały go za zgodą władz rządowych proboszczem w Płonce Kościelnej. To jego staraniem zbudowano świątynię, a w niej ołtarze, ambonę, chrzcielnicę, witraże, stylowe ławki, Stacje Męki Pańskiej, żyrandole, dzwony, figurę Chrystusa oraz otoczył kościół murem. 
W 1904 r. ksiądz Wyszomirski założył nowy cmentarz grzebalny, ogrodził go kamiennym parkanem i zasadził wokół niego świerki.
Ten wspaniały duszpasterz i działacz społeczny w ogromnej mierze przyczynił się do wzniesienia szkoły powszechnej. Była to jedyna  murowana budowla w Płonce. W czasie I wojny światowej, gdy wielu gospodarzy pognano do Rosji bądź na roboty do Prus wiele dzieci zostało bez opieki. Wobec sierot ksiądz Wyszomirski również nie pozostał obojętny. Pomimo braku lokalu i codziennego chleba założył ochronkę, do której przygarnął kilka sierot. W takich warunkach nietrudno było o choroby. Niosąc pomoc dzieciom z ochronki, wśród których zapanował tyfus, sam zaraził się od nich. Szczęśliwie ks. Wyszomirski chorobę pokonał. Po zawierusze bolszewickiej brał czynny udział w organizowaniu szkolnictwa w swojej gminie i całym powiecie, pełniąc funkcję prezesa dozoru szkolnego i członka Powiatowej Rady Szkolnej. Największą radością dla każdego księdza jest to, gdy Bóg pozwoli mu wychować drugiego nowego kapłana. Z dawnej parafii płonkowskiej spod ręki ks. Onufrego wyszło siedmiu kapłanów. Dnia 12 czerwca 1932 r. ks. Wyszomirski obchodził w Płonce złoty jubileusz kapłaństwa i 75-tą rocznicę urodzin. W uroczystości wzięli udział księża biskupi łomżyńscy: ks. Biskup ordynariusz Łukomski i ks. Biskup sufragan Dembek. Ksiądz Onufry Wyszomirski zmarł w 1938 r. Został pochowany obok wybudowanej przez niego neogotyckiej świątyni.

 Historia i wielkość  Króla Jana III Sobieskiego
11 września 1983 roku, w Płonce Kościelnej miało miejsce wyjątkowe wydarzenie – odsłonięcie pomnika Jana III Sobieskiego oraz nadanie jego imienia Szkole Podstawowej w tej miejscowości.
Szkoła Podstawowa w Płonce Kościelnej aktywnie uczestniczyła w obchodach Trzechsetnej Rocznicy Wiktorii Wiedeńskiej, której duchowy i historyczny wymiar stanowił wielkie wydarzenie zarówno dla Polski, jak i całej Europy.
Dziś, kiedy spoglądamy na pomnik Króla Jana III Sobieskiego w Płonce Kościelnej, możemy zadać sobie pytanie:
– czego ta wielka postać uczy nas współczesnych?
Odpowiedź, jaką możemy wyciągnąć, jest głęboka i wielowymiarowa – Król Jan III  Sobieski uczy nas zarówno wartości historycznych, jak i patriotycznych, które są fundamentem naszej tożsamości narodowej i duchowej.
Historia i wielkość  Króla Jana III Sobieskiego
Jan III Sobieski był monarchą, który rozumiał, że prawdziwa wielkość narodu opiera się na odwadze, mądrości i gotowości do poświęceń. Jego życie to pasmo sukcesów wojskowych, ale i trudnych decyzji politycznych, które miały na celu nie tylko obronę terytorium, ale i wartości, na których opierała się cała europejska cywilizacja chrześcijańska.
Jako władca, Król Jan III Sobieski był symbolem mężnego obrońcy, który w chwili zagrożenia stanął na czele wojsk, by nie tylko uratować Polskę, ale i całą Europę przed nawałą turecką. Jego zwycięstwo pod Wiedniem, gdzie pokonał armię Imperium Osmańskiego, zmieniło bieg historii, ratując nie tylko ziemie, ale również wiarę chrześcijańską i tradycje, które dziś są fundamentem naszej kultury. Sobieski pokazuje nam, jak istotne jest nie tylko dbanie o teraźniejszość, ale także o przyszłość – przyszłość, w której wartości duchowe są nie mniej ważne niż militarna siła.
Patriotyzm – wartość, która nie przemija
Pomnik Jana III Sobieskiego w Płonce Kościelnej przypomina nam, że prawdziwy patriotyzm to nie tylko duma z przeszłości, ale także odpowiedzialność za przyszłość. Sobieski, choć król, nigdy nie zapomniał, skąd pochodzi, nigdy nie stracił z oczu dobra swojej Ojczyzny. Uczył nas, że patriotyzm to nie tylko kwestia oddania za kraj, ale także codziennego dbałości o jego rozwój, pomnażanie jego siły i wartości.
Współczesny patriotyzm, na którym opiera się tożsamość Polaków, jest głęboko zakorzeniony w pamięci o przeszłości. Tak jak Sobieski bronił wolności, tak i dziś powinniśmy stawać na straży naszej narodowej niezależności, wolności myśli i słowa. Uczy nas, byśmy w każdej chwili potrafili być odpowiedzialni za naszą Ojczyznę, byśmy nigdy nie zapomnieli o jej historii i nie tracili z oczu jej przyszłości.
 
Wartości chrześcijańskie jako fundament
Król Jan III Sobieski był nie tylko wojownikiem, ale także głęboko wierzącym człowiekiem. Jego sukcesy w walce z Turkami nie były tylko wynikiem wojskowej strategii, ale także siły duchowej, którą czerpał z modlitwy i wiary w Boga. To właśnie ta duchowość pozwalała mu stawiać czoła najcięższym wyzwaniom.
Dziś, kiedy patrzymy na pomnik Sobieskiego w Płonce Kościelnej, dostrzegamy, że jego życie to także przypomnienie o sile modlitwy, o wartościach chrześcijańskich, które stały się fundamentem naszej narodowej tożsamości. Sobieski uczy nas, że prawdziwa siła narodu tkwi nie tylko w jego armii, ale także w jego duchu – w tym, w co wierzymy i jak pielęgnujemy nasze wartości. Dlatego pamięć o Sobieskim jest także wezwaniem do odnowienia naszej duchowej więzi z tym, co stanowi o sile naszej tożsamości.
Pomnik Jana III Sobieskiego w Płonce Kościelnej przypomina nam, że heroizm, mądrość, wiara i patriotyzm są nie tylko cechami przeszłości, ale także wartościami, które powinniśmy pielęgnować w naszych sercach każdego dnia. Sobieski to nie tylko bohater historyczny, ale także patron tych, którzy walczą o dobro wspólne, o przyszłość naszej Ojczyzny. Uczy nas, że prawdziwa siła nie tkwi w potędze militarnej, lecz w sile ducha, w jedności i w wierze w Boga.
Dzięki temu pomnikowi w Płonce Kościelnej, poprzez modlitwę i pamięć o Sobieskim, będziemy trwać w duchu patriotyzmu, w miłości do Ojczyzny, w oddaniu dla wartości, które trwają przez wieki i które są fundamentem naszej narodowej tożsamości.
Niech przykład Jana III Sobieskiego prowadzi nas ku lepszej przyszłości, ku sile jedności, ku wierze, która nieustannie będzie umacniać naszą wolność i naszą narodową dumę.
 
Scroll to Top